<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Demokratyczny savoir vivre> 
<author_1=Jan Kamyczek>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="7">
<date=1952-07-20>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Obserwator we Wrocawiu.  Bywajc w barach mlecznych, jestem wiadkiem krpujcych sytuacji. Np, kto, ukoczywszy posiek i odchodzc od stolika, mwi dzikuj, na co wspbiesiadnicy rnie reaguj: zdziwieniem, kiwniciem gow, niezdecydowanym pumiechem. Albo: kto podchodzi do stolika i mimo, e tylko jedno miejsce jest zajte, pyta czy wolne?. Chyba ju suszniejsza jest forma czy mona?. Co na to DSV?  Obie formy wydaj si rwnie dobre. Trzeba je traktowa raczej jako zwrot grzecznociowy (trudno przysi si bez sowa) ni jako rzeczywiste pytanie. I dobrze robi konsument, ktry mwi dzikuj odchodzc od stolika. Pozostajcy powinni odpowiedzie uprzejmym skinieniem gowy.
L. Z. w Gdasku. Podr trwaa 7 godzin. Wyszedszy na korytarz, spotkaem znajom i rozmawiaem z ni 35 minut. ona moja uczya si w przedziale. Wrciwszy, zastaem on nadsan. Nie rozmawia ze mn Ju 3 dni  Sam fakt opuszczenia ony na 35 minut nie powinien by jej obrazi, skoro w tym czasie zajta bya nauk. Pytanie, czy rozmowa ze znajom miaa dla obserwatorw (ony) stuprocentowo niewinny charakter?
J. J. w Olsztynie.  Zamiar odwiedzin jest zupenie stosowny. Lepiej jednak upewni si naprzd listownie, czy znajomym to odpowiada i w jakim terminie.
Krystyna z Poznania. Znajomy nasz potrafi wsta wprost od stou i poegna si, tumaczc si przygotowaniami do egzaminw. Wydaje nam si to niegrzeczne, szczeglnie gdy jest wicej goci  Skoro znajomy jest przed egzaminami, to trzeba by wyrozumiaym. Tym bardziej, e zwyczaju odsiadywania nie stosuje si obecnie ju tak surowo. Jeli np. go ma tylko godzin czasu, a posiek wypada w czwartym kwadransie, to trudno, musi wyj zaraz po jedzeniu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>